Bieganie zimą

2012
12.27

W święta zawsze jest nieco więcej wolnego czasu. Można go wykorzystać na kuszące obżarstwo, błogie lenistwo lub… ćwiczenie formy! Gdy już tylko odpoczniemy po pierogach najprościej się wziąć za bieganie. Ktoś spyta: na dworze mróz, śnieg, jak tu biegać? Otóż można. I, co więcej, może to sprawić nam ogromną frajdę. Zwłaszcza, jeśli po bieganiu skorzystamy z na przykład relaksującej, rozluźniającej kąpieli. Trzeba jednak pamiętać, że podczas biegania zimą obowiązują nieco inne zasady niż te, które dotyczą treningów w ciepłych porach roku. Jakie to zasady? Odpowiada na to portal zlapbalans.pl.

Po pierwsze trzeba ubrać się na cebulkę. Wychodząc na dwór powinniśmy odczuwać delikatny chłód, który zniknie w kilka chwil po tym, jak zaczniemy się ruszać. Nie zdejmujmy też zbyt wielu warstw gdy się zgrzejemy, bo może to doprowadzić do przewiania czy przemrożenia. Najlepsze dresy do biegania zimą to te nylonowe. Bawełna zbytnio wchłania pot, co prowadzi do wychłodzenia ciała. Nylon zaś nie przepuszcza wiatru, ale dobrze odprowadza pot i powietrze.

Oczywiście jak bieganie, to także rozgrzewka. Obowiązkowa. Choć z 10-15 minut. Bez niej zakwasy są murowane, nie mówiąc już o możliwości naciągnięcia sobie mięśnia czy stawu. Na koniec pamiętajmy o tym, by się nie przeforsowywać. Bieg początkowo może być wolniejszy, a później szybszy. Gdy poczujemy graniczną wartość zmęczenia możemy też wrócić do domu spacerem. I najważniejsze, podczas biegu nie zapominajmy o piciu. By ogrzać wodę możemy przed jej przełknięciem chwilę ją potrzymać w ustach.

Tags: ,